Posty

MARMURY NIEMARMUROWE

Obraz
Co zrobisz...? Nic nie zrobisz, a sprzedać trzeba...


Nauka rządzi się twardymi prawami i nie ma w niej miejsca na niedopowiedzenia i koloryzowanie, natomiast w handlu... Nooo... Sami wiecie: pożądanym certyfikatem w tej branży jest czarny pas w mydleniu oczu. Ten stan rzeczy nie ominął handlu materiałem skalnym i kamieniarstwa, gdzie pokutuje kilka drobnych kłamstewek stworzonych dla podniesienia rangi produktu. Jedną z takich markowych pozycji w branży kamieniarskiej jest pewna skała metamorficzna - marmur. Wiadomo, że o wiele dostojniejszy wydźwięk ma sytuacja gdy walniemy sobie pomnik z marmuru, a nie na przykład z gruboklastycznego zlepieńca o lepiszczu węglanowym. Już nie wspomnę o sytuacji gdy na rynku nie mamy łatwego dostępu do prawdziwego marmuru. Dziś nie ma z tym problemu, ale w przeszłości było zgoła odmiennie. Dlatego też, niektóre skały które marmurami nie są, zaczęto określać właśnie per "marmur". Takie szachrajstwo przyjęło się nad wyraz dobrze w dawnej Rzecz…

SYGNATURY SYLURU

Obraz
Rozgryzanie stratygraficznej zagadki...



Przełom XIX i XX wieku przyniósł rewolucyjne odkrycie, które pozwoliło określić np. wiek naszej planety i wiek skał z których jest zbudowana. Wcześniej czcigodne grono dżentelmenów parające się geologią, mogło tylko spekulować jak stare są skały na Ziemi. Mowa rzecz jasna o promieniotwórczości, która została opisana w zasadzie przez kwartet noblistów w składzie: Henri Becquerel, Maria Skłodowska-Curie, Pierre Curie i Ernest Rutheford. Ten ostatni Brytyjczyk z wąsami jak szczotka ryżowa z domowego schowka na buty, już w 1905 roku zaproponował wykorzystanie metody helowej (oznaczanie stosunku radiogenicznego helu do promieniotwórczych izotopów uranu  i toru) w celu wyznaczania bezwzględnego wieku skał. Z czasem pojawiły się doskonalsze metody radiometryczne obarczone mniejszym błędem niż metoda helowa (np. metoda potasowo-argonowa), co ucięło wszelkie spekulacje na temat czasu w geologii, który do tej pory był szacowny tak od czapy. Niemniej pojawi…

ZAGLĄDAJĄC DO SOLIERY

Obraz
Sól tej ziemi...


No i pięknie! Cycuś glancuś! - rzekł zapewne Benvenutuo Cellini dokańczając złocony cycuś bogini Demeter na swoim arcydziele, którym bez cienia wątpliwości jest Saliera - złota solniczka, wykonana w 1543 roku dla Franciszka I Walezjusza (dobrze myślicie, to dziadek naszego wypacykowanego króla Henryka). Jest to dość drogocenny bibelot na drogocenną rzecz, którą jak powszechnie wiadomo była sól kamienna. Cena soli była związana z wysiłkiem jaki trzeba było podjąć, by ją uzyskać. Czy to przez warzenie solanek, czy przez wydobycie głębinowe. Tak czy owak, soli po prostu nie da się pozyskać poprzez wykopanie nocą dołka w polu u sąsiada w nadziei, że trafi się jakieś złoże. Nawet relatywnie płytko zalegające mioceńskie złoża z rejonu Bochni i Wieliczki wymagają drążenia szybów. Niemniej podążając wzdłuż łuku Karpat zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dojdziemy po pewnym czasie do miejsc w których sole kamienne powstałe w tym samym mioceńskim morzu, najzwyczajniej w świecie b…